Category Archive: Wycieczki

17. 09. 2020 r. – Wyjazd do Archipelagu Roztocze

W dniu dzisiejszym wybraliśmy się do Parku Miniatur Kresowych Archipelagu Roztocze. W Parku Miniatur mogliśmy podziwiać makiety zamków i twierdz w skali 1:30000, które były kiedyś w posiadaniu Rzeczpospolitej. Widzieliśmy najsłynniejsze zamki, rezydencje i pałace, które możemy odnaleźć w powieściach Sienkiewicza, ale także miejsca nawiązujące do słynnych zwycięskich bitew, tj. pod Zbarażem, Kamieńcem Podolskim czy Chocimiem. Później przenieśliśmy się do Empirii Zmysłów i Żywiołów. W Empirii zmysłów mieliśmy możliwość doświadczać dźwięków, barw, zapachów a nawet i smaków. Niesamowitych wrażeń dostarczyło nam obcowanie z różnymi odgłosami przyrody, tworzenie własnej melodii czy oglądanie świata oczami zwierząt. Nie mniejsze wrażenia czekały na nas w strefie żywiołów, gdzie mogliśmy władać wiatrem, ogniem i wodą – formować ich kształty, kierunki, barwy; podziwiać cały nieboskłon, kształtować rzeźbę Ziemi czy bawić się w paleontologów. Po tych wszystkich wrażeniach przystanęliśmy na chwilę w pięknie zaaranżowanej Restauracji Ignis, gdzie przy pysznym posiłku mogliśmy zregenerować siły i wymienić się doświadczeniami.

11. 09. 2020 r. – Nowiny Horynieckie

W dniu dzisiejszym wybraliśmy się do Nowin Horynieckich, gdzie 12 czerwca 1636 r. trzem pastuszkom spacerującym po skraju lasu, objawiła się Matka Boska w leśnym wąwozie. Na pamiątkę tego wydarzenia została tam wzniesiona w 1868 r. kapliczka pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego z figurą Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia. Jak głoszą wierzenia, woda wypływającego ze źródełka tam znajdującego się ma właściwości lecznicze – jest pomocna w leczeniu chorób oczu. Korzystając z uroków tego miejsca, pospacerowaliśmy po bukowych lasach nad szumiącymi źródłami, rozkoszując się pięknymi widokami i mistycyzmem jaki bije stamtąd. Po doświadczeniach duchowych, wybraliśmy się jeszcze do Horyńca Zdroju, by tam w parku zdrojowym korzystając ze słonecznej aury zjeść pyszne lody.

08. 09. 2020 r. – Wyjazd w Bieszczady

Wczesnym rankiem, ciesząc się piękną i słoneczną pogodą wsiedliśmy w busa i wybraliśmy się w długą podróż w nasze malownicze Bieszczady. Tym razem, postanowiliśmy się trochę zmęczyć, dlatego też ustaliliśmy z naszym przewodnikiem, że spróbujemy zdobyć szczyt. Naszym celem była Połonina Caryńska (1297 m.), która jest widokowo jednym z najciekawszych miejsc w Bieszczadach Wysokich. Po wielu trudach i mimo zmęczenia, zmagania się z własnymi słabościami, udało nam się osiągnąć cel i podziwiać krajobraz na pięknie rozpościerające się szczyty. Zmęczeni i strudzeni, udaliśmy się na pyszny obiad do Cisnej, gdzie mogliśmy dać trochę odpocząć nogom. Ten dzień z pewnością na długo zapadnie nam w pamięci i to nie tylko dzięki pięknym widokom, ale także z tego względu, że udało nam się pokonać własne słabości i udowodnić sobie samym, że potrafimy i możemy zdziałać o wiele więcej niż początkowo mogłoby się wydawać.

2. 09. 2020 – Kniazie

Korzystając z jesiennej aury wybraliśmy się dziś do Kniazi, by zobaczyć ruiny Cerkwi św. Paraskewy. Cerkiew ta powstała w latach 1798 – 1806 z fundacji kniaziów lubyckich, potomków Wołochów, którzy otrzymali od księcia Siemowita IV w tej wsi uprzywilejowane i dziedziczne kniaziostwo. W latach późniejszych, bo około 1916 r. w cerkwi znajdowały się relikwie św. Paraskewy przywiezione z Rzymu przez Kazimierza Lubeckiego. Niestety, w trakcie II wojny światowej, w wyniku ostrzału artyleryjskiego i spalenia cerkiew bardzo ucierpiała – zawaliła się kopuła i stropy. Warto też wspomnieć, że właśnie te ruiny zachwyciły Pawła Pawlikowskiego, gdyż wybrał on to miejsce na nakręcenie sceny finałowej filmu „Zimna wojna”. Po zwiedzeniu pozostałości po cerki i zapoznaniu się z jej losami, udaliśmy się na obiad do Gospodarstwa Agroturystycznego Kresówka, a następnie do Jarczowa, gdzie mogliśmy jeszcze zobaczyć zabytkową, jedną z najstarszych na lubelszczyźnie cerkwi z dzwonnicą na babińcu.

18. 08. 2020 r. – Wizyta w Salonie GOC Harley – Davidson

W dniu dzisiejszym wybraliśmy się do Rzeszowa, gdzie znajduje się największy w Europie Środkowo – Wschodniej Salon GOC Harley – Davidson. Jest to prawdziwe miejsce kultu dla wszystkich fanów motoryzacji i miłośników dróg, dlatego też nasi Uczestnicy byli zachwyceni na wieść o celu podróży. Po dotarciu na miejsce, okazało się, że salon jest podzielony na dwie części: w pierwszej znajdują się fabryczne modele, zaś w drugiej ich przeróbki oraz własne produkcje stworzone przez pasjonatów pochodzących z Lisich Jam tworzących Game Over Cycles. Już od progów tego wyjątkowego miejsca, w oczy wyraźnie rzuca się niesamowita dbałość o detale jak np. fotele, które osadzone są na kołach motoru czy łazienki z ich częściami. Na ścianach znajdują się wystawy publikacji z niemal całego świata dotyczące samego salonu jak i ich twórców, można też zaopatrzyć się tu w części do tych legendarnych motocykli czy odzież firmową. Największe wrażenie wywołały na nas jednak same maszyny, w tym te dwa najsłynniejsze. Pierwszym z nich jest mroczny Behemoth Bike, który powstał we współpracy z ikoną polskiego metalu – Behemoth na czele z Adamem Nergalem Darskim,a drugi to dzieło podlubaczowskiej firmy The Recidivist – pierwszy na świecie wytatuowany motocykl, który na swoim koncie ma już osiem międzynarodowych nagród i znalazł się w wielu publikacjach specjalistycznych na całym świecie. Ten wyjazd z pewnością na długo zapadnie nam w pamięć i długo będziemy wspominać te piękne maszyny.

07. 08. 2020 r – Wycieczka do Masłomęczu

W dniu dzisiejszym udaliśmy się do hrubieszowskiej wioski Masłomęcz, by zwiedzić urokliwą wioskę Gotów, która jest uważana za największą w Kotlinie Hrubieszowskiej, co daje przesłankę ku temu, by nazywać ją stolicą gockiej społeczności. Na miejscu czekał na nas już przewodnik, który w bardzo ciekawy sposób przybliżył nam historię ówczesnej ludności pochodzącej z wybrzeży dzisiejszej Szwecji, która osiedliła się na ziemiach hrubieszowskich prawdopodobnie koło 180 r. oraz oprowadził po rekonstrukcjach chat. Mieliśmy okazję zwiedzić tzw. długi dom, który przed wiekami służył za mieszkanie gockim rodzinom, półziemiankę chatę tkaczki, chatę wojownika-kupca, oraz zagrodę garncarza, gdzie został umieszczony warsztat garncarski i piec do wypalania ceramiki. Warto też wspomnieć, że Goci znali technikę powlekania dowolnego metalu innym metalem, doskonale srebrzyli, złocili i cynkowali przedmioty, a także byli fachowcami w fałszowaniu pieniędzy. Kolejnym punktem naszej wyprawy była wieża widokowa w Gródku stojąca na skarpie Królewskiego Kąta, gdzie mogliśmy podziwiać błonia nadbużańskie. Następnie udaliśmy się do Kryłowa, by zobaczyć figurę św. Mikołaja i napić się wody z cudownego źródełka przy wilczym uroczysku, zwiedzić ruiny zamku na rzecznym ostrowie oraz przejść po wiszącej kładce na starorzeczu Bugu. Zmęczeni i głodni udaliśmy się do Zajazdu Dworek w Mirczu, by się posilić i wymienić wrażeniami przy wspólnym stole, po czym wsiedliśmy do busów i ruszyli w drogę powrotną do swoich domów.

29. 07. 2020 r. – wyjazd do Załuża

W dniu dzisiejszym zapakowaliśmy się do busów i wybraliśmy się na wycieczkę, by zwiedzić okoliczne atrakcje. Głównym punktem programu było Załuże. Znajduje się tutaj gospodarstwo agroturystyczne, na którym kryje się ogrom atrakcji, m.in. mini zoo, Muzeum Przyrodnicze i Wsi Kresowej, gokarty, plac zabaw z murowanym zamkiem. Po zwiedzeniu mini zoo i tamtejszego muzeum gospodarze przygotowali dla nas kiełbaski z grilla, później udaliśmy się na pobliski plac zabaw, gdzie każdy mógł na chwilę przywołać wspomnienia z dzieciństwa i korzystać do woli z huśtawek, zjeżdżalni czy powspinać się na murowany zameczek.

Z Załuża udaliśmy się jeszcze do Horyńca Zdroju, by tam malowniczymi alejkami wzdłuż rzeki pospacerować po parku, a następnie wrócić do naszego ŚDS i swoich domów.

14 – 15. O7. 2020 r. – wyjazd do Józefowa

Korzystając z uroków pięknej, lipcowej pogody, postanowiliśmy spędzić trochę czasu aktywnie i na świeżym powietrzu, dlatego też we wtorek i w  środę udaliśmy się do Józefowa znajdującego się w samym sercu naszego malowniczego Roztocza. Naszą wędrówkę zaczęliśmy od zwiedzenia Kamieniołomu Hamernia, a następnie udaliśmy się do nieczynnego już kamieniołomu Babia Dolina , gdzie zdobyliśmy basztę widokową i pospacerowaliśmy podziwiając okazałe piaskowce i wapienie trzeciorzędowe. Kolejnym punktem naszej wyprawy była plaża w Józefowie, gdzie posililiśmy się, pospacerowaliśmy dookoła zalewu, a także pograliśmy w siatkówkę plażową. Na koniec udaliśmy się na malowniczy Rynek, gdzie przy fontannie mieliśmy chwilę czasu na odpoczynek i zjedzenie lodów.

30. 06 i 03. 07. 2020 r. – wyjazd na kręgle

Chcąc trochę zmienić otoczenie, wybraliśmy się na dwie grupy do kręgielni mieszczącej się w restauracji u „Antka”. Duch sportowej rywalizacji towarzyszył wszystkim Uczestnikom i opiekunom i każdy z napięciem czekał na swoją kolej, by wziąć kulę do ręki i strącić jak najwięcej kręgli. Świetny humor towarzyszył wszystkim aż do powrotu do naszego ŚDS.

15. 11. 2019 r . – Zwiedzanie Pałacu Łosiów w Narolu

W dniu dzisiejszym udaliśmy się spacerem na spotkanie z Panem Janem Wolańczykiem, by móc jeszcze dokładniej poznać historię i zwiedzić Pałac Łosiów. Ta późnobarokowa budowla wzniesiona w latach 1776 – 1781 przez hrabiego Feliksa Antoniego Łosia jest uznawany za jeden z najpiękniejszych obiektów w kraju. Na dziedziniec pałacu wprowadza nas okazała aleja lipowa. Rezydencja pałacu składa się z dwukondygnacyjnego budynku głównego oraz dwóch bocznych pawilonów. Całość jest ze sobą połączona zadaszonymi arkadami i przypomina kształtem podkowę. Tuż za gmachem głównym rozciąga się okazały park, który w czasach świetności obsadzony był lipami, grabami, kasztanami oraz licznymi krzewami. Niestety, najpierw powstanie styczniowe, a następnie I wojna światowa, sprawiły, że pałac został niemalże całkowicie ograbiony i w 1945 r. doszczętnie spalony. Aktualnie, trwają prace nad przywróceniem dawnej świetności pałacu, co mogliśmy też sami zobaczyć zwiedzając jego wnętrze i częściowo już odrestaurowane komnaty. Pan Jan Wolańczyk rzetelnie przedstawiał losy pałacu od jego początków, przez okres wojenny, aż do chwili obecnej. Prelekcję dokończyliśmy w murach restauracji Pałacowa, gdzie mogliśmy się zaznajomić z ciekawymi legendami związanymi z Narolem i okolicami, między innymi o powstaniu Kapliczki Św. Jana Nepomucena czy też wzniesienia „Kapelusz”. Całość była okraszona licznymi zdjęciami Narola z czasów wojennych pochodzącymi ze zbiorów naszego przewodnika. Panu Janowi bardzo dziękujemy za przybliżenie nam historii tego pięknego miejsca. Słowa wdzięczności kierujemy też do Pana Pawła Palonki – obecnego właściciela Pałacu Łosiów, który udostępnił nam wnętrza budowli, dzięki czemu mogliśmy jeszcze mocniej doświadczać ducha pałacu i jego dziejów.